luz na tylnym kole

Moderatorzy: t90, dreg35, magnum

Awatar użytkownika
siatkon
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 621
Rejestracja: 31 mar 2010, 18:51
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aries

Re: luz na tylnym kole

Postautor: siatkon » 02 wrz 2012, 21:04

Też się nad tym co się tobie stało zastanawiam, i tak myslę sobie że,
luz pojawił się bo nakrętka już była zerwana, a dokręcenie tylko pogorszyło spawę..Ktoś przy wymianie łożysk dokręcił za mocno nakrętkę, tuleja spuchła a potem się rozprężyła i zerwała gwint, potem dokręciliście już zerwaną nakrętkę...
Kilka dni temu miałem jechać Corsą do Norwegi, doładowałem Corsę i w drogę, Po 50ciu km autostrady usłyszałem znajomy hurgot...
Zjechałem do najbliższego garażu luz na tylnym kole, Wróciłem Corsą do domu i do Norwegi pojechałam pordzewiałym starym busem.Wpakowałem do niego wszystko z Corsy i jeszcze 350kg. Rusztowanie, które miałem sprzedać. Teraz ludze dzwonią i co chcą kupić, a ja zapraszam ich po nie do Norwegi. :lollol:
Norweg jak zobaczył busa, to kazał mi go szybko schowąć do garażu aby plotek i ciekawskich sąsiadów nie straszyć....
W ten oto sposób stary busik zaparkował w garażu koło Audi Quattro rocznik 2011.
Teraz Noweg się śmieje, "twój bus pewnie myśli że jest w niebie, pierwszy raz w garażu, pewnie w ogóle nie będzie chciał z tąd wyjechać??!"
Oby chciał do Polski dojechać? :beg:

Silnik 1,9D spalanie 8,2l trasa średnio doładowany.. Wspomnienia z jazdy - koszmar.



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
wezuwiusz3
Generał
Generał
Posty: 1826
Rejestracja: 28 wrz 2010, 17:08
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Gemini

Re: luz na tylnym kole

Postautor: wezuwiusz3 » 04 wrz 2012, 12:39

Tak nas właśnie postrzegają.W starych wysłużonych samochodach,parkowanych pod gołym niebem.
Są po prostu zbyt leniwi,żeby zrozumieć to że ktoś po prostu lubi takie złomy,grzebać przy nich,usmarować się jak świnia w smarach i od czasu do czasu spotkać się z ludżmi którzy podzielają taką samą pasję.Powiedz temu Norwegowi ,że jest tak pusty jak pustak żużlowy.
Siatkon.Z Twojej wypowiedzi wynika że przeżyłeś horror jadąc swoim busem tyle kilometrów.Jak byś się kiedyś jeszcze wybierał w tak daleką podróż ,to może rozważył byś zabranie mnie w trasę??.Bedę za Ciebie jechał.Ja znowu się wręcz przeciwnie,jakoś się relaksuję jadąc busem.Może to kwestia ustawienia fotela ,albo co??.



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
zorro
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 713
Rejestracja: 27 mar 2010, 16:53
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Scorpio

Re: luz na tylnym kole

Postautor: zorro » 04 wrz 2012, 12:59

lukmul pisze:To ja w formie ostrzeżenia!!! Luz na tylnym kole może się skończyć tragicznie!!! W maju miałem nieprzyjemną (na szczęście nic sie nie stało, koło poleciało na pobocze (3 pasmowa autostrada w szczycie dnia) i okazało sie że busik (wysoki) spokojnie da się kierować na trzech kołach;) W dzień wyjazdu wyczaiłem że mam lekki luz między nakrętką koronkową a kołem-dokręciliśmy to i miałem do przejechania 1000km (pod norymbergę) w połowie drogi zaczął dochodzić dziwny dźwięk (szum) z tyłu samochodu już miałem się zatrzymywać i to oglądać ale nie zdążyłem....(jechałem pewnie 80-90/h szczeliło i okazało się że jadę na trzech kołach szorując tylną osłoną bębna hamulcowego o asfalt. Moja interpretacja jest taka że luz który powstał zerwał nakrętkę (gwint) koronkową i koło poszło w swoją stronę, innej możliwości nie widzę, nakrętka zagineła(??) gwint z jednej strony ścięty a koło razem z bębnem osobno. Nikomu oczywiście nie życzę takiej "przygody" 3000pln w plecy. Tak tylko dla przestrogi że z luzami na kołach nie ma żartów!!! Pozdrawiam Łukasz

powiem tak mialem taka sama sytuacje tylko w garbusku z 61 roku,mialem lekki luz na nakretce dokrecilem zabezpieczylem zawleczka,jade sobie a tu kolo mnie wyprzedza,okazalo sie ze zjechany byl juz gwint w nakretce,po wymianie nakretki wszystko było ok.a po tym jak stanelem wlaczylem awaryjne wystawilem trójkat ,poczulem w aucie machniecie,okazalo sie ze tir rozerwal mi błotnik naczepą. :club:


Obrazek
Jezdze:T3-MULTIVAN-HANOVER EDITION 1990 (1,9 TDI 1Z "160KM" + ASS)
tel:sony-ericson
Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
wezuwiusz3
Generał
Generał
Posty: 1826
Rejestracja: 28 wrz 2010, 17:08
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Gemini

Re: luz na tylnym kole

Postautor: wezuwiusz3 » 04 wrz 2012, 14:47

Ja na wiosnę w zeszłym roku,też miałem bliskie spotkanie trzeciego stopnia z TIrem.Huk był taki jak by nie wiadomo co się stało,a mnie przy malaczku z 84 roku ,zagięło lekko błotnik.Kierowca nie zauważył moich świateł kierunkowskazu,jak zjeżdżałem z drogi w lewą stronę ,bo jak tłumaczył się,słońce go oślepiło,a że ja zwolniłem to chciał mnie po prostu wyprzedzić.Jak się zorientowałem o co chodzi,to jeszcze szybciej niż zjeżdżałem wsadziłem jedynkę na ostro i przyłożyłem po gazie żeby zwiać na moją prawą stronę.Jak by nie to że w porę się skapowałem i dalej bym zjeżdżał ,to teraz bym jeżdził po Pana bezdrożach.Tylko cud i nawyk nawet podczas wykonywana manewru luknąć w lusterka mnie chyba ocalił. :amen:



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
siatkon
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 621
Rejestracja: 31 mar 2010, 18:51
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aries

Re: luz na tylnym kole

Postautor: siatkon » 04 wrz 2012, 19:19

wezuwiusz3 pisze:Siatkon.Z Twojej wypowiedzi wynika że przeżyłeś horror jadąc swoim busem tyle kilometrów.Jak byś się kiedyś jeszcze wybierał w tak daleką podróż ,to może rozważył byś zabranie mnie w trasę??.Bedę za Ciebie jechał.Ja znowu się wręcz przeciwnie,jakoś się relaksuję jadąc busem.Może to kwestia ustawienia fotela ,albo co??.

Przyleć jak będę wracał z chęcią dam Ci poprowadzić, teraz też możesz przlecieć, pożyczę Ci Busika i będziesz jeździł do woli, oby nie za częściami :scared: Niestety noclegu nie mogę zaoferować...
Niestety mój bus jest nie tyle zlotowy, co szrotowy!!!
Norweg jest w porządku po prostu nie potrzebne mu i mi ploty...



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
wezuwiusz3
Generał
Generał
Posty: 1826
Rejestracja: 28 wrz 2010, 17:08
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Gemini

Re: luz na tylnym kole

Postautor: wezuwiusz3 » 04 wrz 2012, 19:47

Nie przesadzaj,jeżeli nie padł po drodze ,to nie jest tak z nim żle.A tak apropo,to nie było by tam jakiej roboty dla budowlańca-ów .Robię wszystko od wykończeniówki po przez murarkę,brukarstwo ,i.t.p. Mam swój sprzęt .Robotę też tu mam ,ale jak bym miał coś na oku np.w Norewgi,to z mety wszystkie zlecenia odmawiam.Na razie mamy po listopad zlecenia.Wspominałeś coś że Norwegowi upchnąłeś rusztowania :cooll:



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links


Wróć do „Oś tylna, wał kardana”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości