Strona główna forum Technika Obsługa i naprawa Wyposażenie elektryczne Jaki akumulator

Jaki akumulator

Moderator: t90


Post 17 paź 2011, o 22:28

Posty: 1195
Lokalizacja: Krosno (Pustyny)
:hi: wszystkich.Mam pytanie odnośnie akumulatora.Mam T3 1,6D i 55A alternator . Mam zamiar kupic nowy akumulator.Czy jest sens kupić aku ponad 70 Ah(myślałem nawet o 80A i 780 EN)/,czy 55 amperowy alternator poradzi sobie z doładowaniem tego akumulatora??Z drugiej strony przemawiał by fakt że potrzeba dużej mocy rozruchowej .Czy 540 EN jest wystarczające do rozruchu w zimie(bo tyle maja 55A akumulatory)sugerując się wydajnością alternatora (55A),czy po prostu kupić baterię z dużą mocą rozruchową i doładowywać co parę dni prostownikiem.Co byście mi poradzili?? :scratch:

Post 18 paź 2011, o 22:46
Grzegor Avatar użytkownika
Inżynier
Inżynier

Posty: 472
Lokalizacja: Warszawa/Dąbrówka
Zawsze możesz zmienić alternator - to nie jest chyba taki problem .
pzdr
Grzegor---Vanagon/Eastfalia Syncro '90 Powered by subaru RS MY 06 2,5 NA ---- GG:10684896 Obrazek

Post 19 paź 2011, o 17:34

Posty: 103
Lokalizacja: Warszawa
Jeśli masz sprawną instalację el. i generalnie pali od strzała, to raczej większy niż 70Ah nie będzie potrzebny. Zależy jeszcze z ilu sprzętów korzystasz na postoju. W moim 1,9D miałem Boscha Silver S3 60Ah i nie ładowałem go ani razu na prostowniku. Sprawdź ładowanie, w razie czego zamiast pakować kasę w akumulator gigant wymienisz alternator. Jaką masz wersję tego busa?

Post 29 mar 2015, o 23:07

Posty: 188
Lokalizacja: Warmia/Pomorze
To ja się podepnę pod temat.
Padają mi akumulatory jak muchi ;-) Poniewaz markowe akku juz kupowałem i miały byc super-hiper, a nie były, to tym razem rozważam zakup "mniej markowych".
Pod nóż idą 3 akumulatory. Moze ktoś się z nimi zetknął, ma, uzywa, uzywał, podpowiedzcie któy wybrac.

1. Westa Forse 74Ah - Prąd rozruchowy EN [A]:720 (Ukraina)
2. ZAP PLus 74Ah - Prąd rozruchowy EN [A]: 720 (Polska)
3. TOPLA Energy 75Ah - Prąd rozruchowy EN [A]: 750 (Słowenia)

Ja osobiscie intensywnie przyglądam się Wescie, ma bardzo dobre opinie u prawdziwych fachowców, którzy mierzyli gęstosc elektrolitu zaraz po zakupie i widzieli wnetrze tego akumulatora. Jeden z niewielu akumulatorów na rynku, w których gęstosc elektrolitu przekracza 1,28 grama na centymetr sześcienny jeszcze zanim go wsadzimy do samochodu. Przykładowo wszystkie inne Bosche czy Centry mają elektroli ponizej 1,22 grama na centymetr sześcienny co mniej wiecej oznacza, ze producent oszczędza nawet na głupim elektrolicie, a uzytkownik po 2-3 zimach bedzie musial kupic nowy akku :-( Chodzą słuchy, ze Westa takie same żółte akku masowo sprzedaje wojsku (znak rozpoznawczy zółta skrzynka i dwa czerwone srodkowe korki).
Dodatkowo konstrukcja tej Westy opiera sie na grubych płytach i sporych przestrzeniach miedzy płytami - co w tłumaczeniu na język polski oznacza prawie niemozliwosc zwarc miedzy płytami, co niestety dosc czesto zdarza sie w tanszych produkcjach tych bardziej markowych producentów (cieńsze płyty, mniejsza przestrzen miedzy płytami i teoretycznie wieksza moc prądu rozruchowego, ale jak raz czy dwa razy niedoładujemy taki akku to sie ta technologia na nas zemsci).

Chętnie też posłucham opinii o polskim ZAP. Wiadomo, polskie trzeba wspierac.

Ostatnia firma to Słoweńska Topla. Na forum BMW i Opla Omegi sie zachwycają tymi akku. No raczej badziewia do swoich aut nie aplikują, wiec jak ktoś to uzywał i ma jakies info, to ja z chęcią posłucham.

Inne marki nie wchodza w grę. Miewalo się juz różne akumulatory, Bosche, Warty, Centry i inne wynalazki. Generalnie jestem nimi zawiedziony.

Pomozecie wybrac?

Post 29 mar 2015, o 23:38

Posty: 1195
Lokalizacja: Krosno (Pustyny)
Mam obecnie westę forse (żółtą) od tego roku więc jeszcze za mało żeby się wypowiedzieć co do ich trwałości,ale rzeczywiście prąd po naładowaniu jest wyższy niż piszą 12,85.Z tego co widzę to i tak zainwestowałem w za duży aku.Mam alternator 65A ,miała być zmiana na 90A ,ale na razie temat umarł.W zimie nie miałem za wiele okazji przetestować go na odporność na mróz ,bo nawet takich mrozów nie było.
Acha jak będziesz brał westę ,to musisz wiedzieć ,że w zeszłym roku w Lipcu fabryka na Ukrainie przestała produkować te baterie.
Przedtem miałem Banera i muszę powiedzieć ,że wytrzymał około 2 lat,z tym że po roku miałem awarię z alternatorem i akumulator w ciągu 1 minuty został doprowadzony do takiego stanu,że elektrolit parował z odpowietrzników jak z czajnika,a obudowa zrobiła sie jak balon.Normalnie go ugotowało.Wcześniej przez rok nie było z nim problemów.
Westę wziąłem z tego powodu,że akurat dali na nią 3 lata gwarancji i po między westą a banerem było 70 zł różnicy.
Co do gęstości to moja jak ja kupiłem miała 1,26.
W rankingach 1 miejsce Topla
2 Baner
3 Westa

Post 30 mar 2015, o 05:25
dreg35 Avatar użytkownika
Administrator
Administrator

Posty: 1712
Lokalizacja: Warszawa

ZAP PLus 74Ah - Prąd rozruchowy EN [A]: 720 (Polska) zakładałem ale zdarzały się jednak reklamacje ... nie było chyba firmy której bym nie reklamował w aku ... i chyba jednak dla siebie kupowałbym Banera... choć nawet nie wiem co jeździ n a dzień dzisiejszy w moich autach ale postaram się dziś sprawdzić...
dreg35@forum.busomania.pl ale lepiej pisać na dreg35@wp.pl częściej zaglądam... lub http://darauto.pl/

Obrazek

Post 8 kwi 2015, o 21:35

Posty: 188
Lokalizacja: Warmia/Pomorze
A wiec po długich przemysleniach przy grogu padło na dwie marki i 2 akumulatory. Pierwszym jest wspomniana zółta Westa Forse 74ah 720A z datą produkcji z poczatku 2014 roku (dzięki Wezuwiusz) a drugim zakupionym jest Banner Power Bull 74ah 680A (dzięki Dreg35).

No to teraz zobaczymy, który pierwszy zacznie się sypac ;-)

Poprzednie akumulatory to jakis biały BAREN PROFI 75Ah - wytrzymał 7 lat i jeszcze jako tako dałby radę zakrecic rozrusznikiem, ale czasy swietnosci ma juz za soba i nawet dolewanie kwasu juz mu nie pomaga. Drugi to 2 letnia Centra Futura (nigdy wiecej nie dam sie wpuscic w taki kanał z Centra) - max prąd jaki po ładowaniu na niej osiągnałem to 12,1 V.

Post 9 kwi 2015, o 22:08

Posty: 1195
Lokalizacja: Krosno (Pustyny)
jajanko napisał(a):
A wiec po długich przemysleniach przy grogu padło na dwie marki i 2 akumulatory. Pierwszym jest wspomniana zółta Westa Forse 74ah 720A z datą produkcji z poczatku 2014 roku (dzięki Wezuwiusz) a drugim zakupionym jest Banner Power Bull 74ah 680A (dzięki Dreg35).

No to teraz zobaczymy, który pierwszy zacznie się sypac ;-)

Poprzednie akumulatory to jakis biały BAREN PROFI 75Ah - wytrzymał 7 lat i jeszcze jako tako dałby radę zakrecic rozrusznikiem, ale czasy swietnosci ma juz za soba i nawet dolewanie kwasu juz mu nie pomaga. Drugi to 2 letnia Centra Futura (nigdy wiecej nie dam sie wpuscic w taki kanał z Centra) - max prąd jaki po ładowaniu na niej osiągnałem to 12,1 V.


Pewnie się przejęzyczyłeś że kwasem podlewałeś aku,ale dla pewności napiszę,że do AKUMULATORA NIE DOLEWA SIĘ KWASU ANI ELEKTROLITU.Dolewamy tylko wodę destylowaną,żadnej demineralizowane,chociaż piszą że się nada.!!!!
Znam takiego co właśnie elektrolit dolewał i to chłopaczysko ma 23 lata. :ugeek: :banghead:
Z pomiaru prądu wynika że gęstość kwasu 1,21.Najprawdopodobniej doszło do rozwarstwienia się elektrolitu.
Gdzie kupowałeś westę i na ile dali Ci gwarancję.Ja kupowałem w Agtechu i dostałem 3 lata gwarancji.Wziąłem 70A z 700 AEN.Zobaczymy jaka będzie trwałość tych dwóch west.

Post 10 kwi 2015, o 17:47

Posty: 188
Lokalizacja: Warmia/Pomorze
wezuwiusz3 napisał(a):
Pewnie się przejęzyczyłeś że kwasem podlewałeś aku,ale dla pewności napiszę,że do AKUMULATORA NIE DOLEWA SIĘ KWASU ANI ELEKTROLITU.Dolewamy tylko wodę destylowaną,żadnej demineralizowane,chociaż piszą że się nada.!!!!


NIe przejęzyczyłem się. powiem tak: są rózne metody na "regenerowanie" akumulatorów czy po prostu wzmacnianie ich odpornosci na rozładowanie. Duzo zalezy od kondycji akumulatorów, sposobu ich uzywania, umiejetnosci reagowania na "patologiczne" procesy zachodzące w akumulatorze podczas zimy etc etc.
Ogólnie utarło się , ze akumulatorów nie nalezy otwierac jak są samoobsługowe (gówno prawda), ze nie powinno się dolewac kwasu siarkowego (druga gówno prawda), że nie powinno sie ich odszlamowywac (trzecia gówno prawda), ze nie powinno sie ich płukac, ze kwasu nie nalezy filtrowac etc etc. No słowem tyle bzdur juz słyszałem, a ciągle zachodzę w głowę, komu zależy na tym, by ludzie w te bzdury wierzyli.

To znaczy ja wiem, komu na tym zalezy: producentom, sprzedawcom itd. itp. Tych gówno-prawda jest tak co druga w materii akumulatorów.
Jak juz powiedzialem, wszystko zalezy od akumulatora. Jak kupisz chiński badziew, albo dajmy na to taką Centrę Futurę (niby polska i to nie na licencji Exide) na którą ja się nadziałem, to mozesz taki akumulator jak sie zacznie sypac co najwyzej uzywac jako niebezpieczny balast do łodki, gdy ciągniesz dobrego karpia.
Bo nic z tak skonstruowanym badziewnym wapniowym akku nie zrobisz. Dasz mu kwasu to szlaka wrecz spłynie, dasz mu elektrolitu to nie osiągniesz dobrego prądu, a dolewajac wody destylowanej to tylko zakryjesz to co odparowało.

Wiec jak to jest z tym kwasem? A co tam napiszę. Podstawowym narzedziem jest aerometr do badania gestosci elektrolitu. Kupujesz stężony kwas siarkowy (ale KWAS a nie gotowy rozwodniony elektrolit który sprzedają w sklepach twierdząc, ze to równoznaczne z kwasem). Mierzysz gestosc elektrolitu w kazdej celi akku zaraz po zakonczonym procesie ładowania. To wazne, akumulator musi byc po pelnym cyklu ładowania prostownikiem, czyli mówiac zrozumiale napierdziany na maksa na tyle na ile prostownik pozwolił go naładowac.
I teraz , gdy sie okaze, ze elektrolit jest za rzadki to szklaną strzykaweczką dodajemy co 1-2 dni po 1cm szesciennym naszego kwasu i NORMALNIE eksploatujemy akumulator w samochodzie. Jesli po kilku dolewkach i kolejnych pomiarach sie okaże, ze gestosc elektrolitu w dalszym ciągu jest do bani,a brakuje juz miejsca na dolewki - to ta samą strzykaweczką odpompowujemy z akku (co cela) po 2 cm szescienne elektrolitu i powtarzamy proces dolewania kwasu cały czas eksploatując akku.
I teraz tak: jesli pod koniec takiego procesu gestosc naszego elektrolitu oiągnie wymaganą gęstosc czyli jak dla mnie okolo 1,28-1,30g na cm szescienny to takim akumulator mozesz wsadzic nawet do przerębla i wtedy tez zakrecisz rozrusznikiem w najwieksza zimę.
A jesli po takim zalewaniu kwasem gęstosc elektrolitu ciągle bedzie niezbyt fajna to bedzie znaczyło, że akumulator jest słabej jakosci, źle wykonany i po prostu sie konczy. I nie oszukujmy sie ta metodą nie naprawisz akumulatora juz oszkodzonego w jakikolewiek sposób, ale wzmocnisz go na tyle, ze wytrzyma duzo wiecej i dłużej niz akumulatory uzywane przez "szarych zjadaczy chleba wiedzących, z trzeba wlac paliwo i wymienic olej w aucie, a czasami zalac płynem do spryskiwaczy".


A skoro juz piszemy o kwasie i akku, to napiszę dlaczego wlasnie Westa. Westa w srodku ma tzw. starą technologię tzn. cięzkie grube płyty ołowiane, które inaczej się zachowują jak wlejesz im kwas niz płyty wapniowe. Starsze dobre akumulatory, które leżą gdzies na złomowcach łatwo rozpoznac głownie po wadze, cieniuski akumulator jest stosunkowo lekki, dobry akumulator jest ciezki.

Przykładowe wagi, niech kazdy sam sobie wyciągnie wnioski dlaczego wsrod West i Bannerów jest najwiecej zadowolonych uzytkownikow:

Westa 74Ah 74kg - 19,2kg
Banner Power Bull 74Ah - 18kg
Warta Blue Dynamic - 17kg
Bosch S5 74Ah - 17kg
a CENTRA PLUS 74Ah - tylko .... !!! 12kg !!!

Piekny przykład Westa kontra Centra - całe 7kg mniej ołowiu.

Starszy akumulator, o ile nie ma uszkodzonych płyt, swietnie sie nadaje do płukania, odszlamiania, odsiarczania.
Na elektrodzie mozna znaleźc swietne schematy do budowy prostej stacji do odsiarczania kompletnych "trupów".
Młodszy akku z super-hiper kosmiczna technologią nie nadaje sie do niczego. Ten młodszy ma odsłuzyc okres gwarancji a potem masz isc kupic nowy akumulator. I tak sie dzieje. troche wygląda jak zamierzone dzialania producentów, no ale ja nie chce byc tym, który próbuje podciągac tu "spisek zarowkowy" pod akumulatory.


wezuwiusz3 napisał(a):
Znam takiego co właśnie elektrolit dolewał i to chłopaczysko ma 23 lata. :ugeek: :banghead:
Z pomiaru prądu wynika że gęstość kwasu 1,21.Najprawdopodobniej doszło do rozwarstwienia się elektrolitu.


Może cos gdzies słyszał, ale nie dosłyszał co leją i jak. Teraz juz bedzie wiedział co i jak;-)

wezuwiusz3 napisał(a):
Gdzie kupowałeś westę i na ile dali Ci gwarancję.Ja kupowałem w Agtechu i dostałem 3 lata gwarancji.Wziąłem 70A z 700 AEN.Zobaczymy jaka będzie trwałość tych dwóch west.


Westę wziałem od http://czesci-zamienne.com a Bannera od AK-POL z W-wy.
Obydwa na dwuletniej gwarancji, ale jesli choc w polowie są tak dobre, to gwarancja nie bedzie potrzebna :D

Post 10 kwi 2015, o 19:58

Posty: 1195
Lokalizacja: Krosno (Pustyny)
Czyli jak sądzę,dolewałeś już kwas do aku.Jak z jego trwałością,nie trawiło szybciej płyt??

Post 10 kwi 2015, o 20:34

Posty: 188
Lokalizacja: Warmia/Pomorze
wezuwiusz3 napisał(a):
Czyli jak sądzę,dolewałeś już kwas do aku.Jak z jego trwałością,nie trawiło szybciej płyt??


Nic sie nie dzieje z tak traktowanym akku. Pamietaj, ze dodajesz po 1 cm szesciennym, potem to sie miesza podczas jazdy.
Robiłem tak zaledwie 3 akumulatory, jeden przezyl 7 lat i jako tako jeszcze potrafi benzynowca z powodzeniem ciągac (do diesla , a zwlaszcza do T3 juz sie nie nadaje). Drugi w zamierzchłych czasach, na nim sie edukowałem. A trzeci to wspomniana Centra, która sie nie nadaje do takich zabiegów - oporna na dokwaszanie. Niedługo bede mial troche czasu to rozetne tą Centrę, bo chcę zobaczyc co sie w niej zmechacilo.

Ta metoda jest skuteczna, ale ja nie gwarantuję ze na kazdym akku osiągniesz efekt, bo to zalezy od wykonania akku.

Sam oceń czy 7 lat to malo czy duzo, a co roku w zimie były dolewki i mieszanie kwasu.


Powrót do Wyposażenie elektryczne