A to pech Panie...

... całą reszta najróżniejszej tematyki.

Moderator: t90

Awatar użytkownika
dreg35
Administrator
Administrator
Posty: 2194
Rejestracja: 26 mar 2010, 19:34
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aquarius

Re: A to pech Panie...

Postautor: dreg35 » 28 lis 2014, 5:44

2700 to wycena TU ...
zabytkiem jest już a że nie zgłoszonym to tylko mój wybór...
to ile lat ma samochód nie ma nic do ubezpieczenia a właściwie do doprowadzenia go do stanu sprzed kolizji...
samochód był w oryginalnym lakierze nigdy nie robiony a na wyższe OC pracują nowszymi furami a my i tak nie mamy na to wpływu... a jeszcze dochodzą często koszty wypożyczenia samochodu i koszty sądowe za parę rysek... :biggrin:


dreg35@forum.busomania.pl ale lepiej pisać na dreg35@wp.pl częściej zaglądam... lub dar.dreg35@gmail.com

Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
wezuwiusz3
Generał
Generał
Posty: 1665
Rejestracja: 28 wrz 2010, 17:08
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Gemini

Re: A to pech Panie...

Postautor: wezuwiusz3 » 28 lis 2014, 15:58

No to w takim razie czegoś nie doczytałem,bo wywnioskowałem z postów że tylko 300 zł zasądzili ,ale jak 2700??.
Darku ,gdzie to się stało???,jadę jutro podstawić furę. :grin:



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
dreg35
Administrator
Administrator
Posty: 2194
Rejestracja: 26 mar 2010, 19:34
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aquarius

Re: A to pech Panie...

Postautor: dreg35 » 28 lis 2014, 19:12

tak... jakbym kupił za 2000 tysie to byłbym zadowolony pewnie...
ale kupiłem drożej...
drożej wyszło mnie cło i pozostałe opłaty sprowadzenia i zarejestrowania w Polsce...
i nie żałuję bo oprócz "wgniota" przy tylnej prawej lampie to jeszcze "dziewica" ruszona tylko przez czas...
porobiłem mechanicznie wszystko co na początek było niezbędne by jeździć bezpiecznie i dopiero miałem go doprowadzać do stanu wymarzonego a tu ktoś popsuł mi klika elementów i mam się pogodzić z tym...
bo to tylko stłuczka a nie rozbicie banku...
no cóż wszystko zależy od podejścia... ja uważam że jeśli będę miał drzwi i klapę tak zdrową jak te co były to nie muszą by nowe ale nikt czasu nie cofnie więc walczę o to by przywrócić swoje autko do stanu w jakim było choć i tak wiem że mi się nie uda bo słupek będzie szpachlowany...
nie żądam cudów ale realnej kwoty...
jak przyznają wam wymianę drzwi w samochodzie za 1000000 to zgodzicie się na kwotę 3000 jeśli drzwi będą kosztować 9000 :confused: :fright: :banghead: :grin:


dreg35@forum.busomania.pl ale lepiej pisać na dreg35@wp.pl częściej zaglądam... lub dar.dreg35@gmail.com

Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
wezuwiusz3
Generał
Generał
Posty: 1665
Rejestracja: 28 wrz 2010, 17:08
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Gemini

Re: A to pech Panie...

Postautor: wezuwiusz3 » 28 lis 2014, 21:13

dreg35 pisze:tak... jakbym kupił za 2000 tysie to byłbym zadowolony pewnie...
ale kupiłem drożej...
drożej wyszło mnie cło i pozostałe opłaty sprowadzenia i zarejestrowania w Polsce...
i nie żałuję bo oprócz "wgniota" przy tylnej prawej lampie to jeszcze "dziewica" ruszona tylko przez czas...
porobiłem mechanicznie wszystko co na początek było niezbędne by jeździć bezpiecznie i dopiero miałem go doprowadzać do stanu wymarzonego a tu ktoś popsuł mi klika elementów i mam się pogodzić z tym...
bo to tylko stłuczka a nie rozbicie banku...
no cóż wszystko zależy od podejścia... ja uważam że jeśli będę miał drzwi i klapę tak zdrową jak te co były to nie muszą by nowe ale nikt czasu nie cofnie więc walczę o to by przywrócić swoje autko do stanu w jakim było choć i tak wiem że mi się nie uda bo słupek będzie szpachlowany...
nie żądam cudów ale realnej kwoty...
jak przyznają wam wymianę drzwi w samochodzie za 1000000 to zgodzicie się na kwotę 3000 jeśli drzwi będą kosztować 9000 :confused: :fright: :banghead: :grin:


W sumie co racja to racja.Drzyj ile się da ,w końcu od tego są żeby wypłacali odszkodowania :good:



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
andrzejk
Porucznik
Porucznik
Posty: 65
Rejestracja: 13 paź 2010, 7:10
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Leo

Re: A to pech Panie...

Postautor: andrzejk » 29 lis 2014, 7:35

Płacimy składki a oni mają obowiązek przywrócić auto do stanu poprzedniego tak powinno być niestety nie jest .



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
wezuwiusz3
Generał
Generał
Posty: 1665
Rejestracja: 28 wrz 2010, 17:08
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Gemini

Re: A to pech Panie...

Postautor: wezuwiusz3 » 29 lis 2014, 16:50

Bo ubezpieczenie komunikacyjne powinno być dobrowolne.Ubezpieczam sobie samochód na wypadek kolizji na taką a taką kwotę,jak ktoś mi to auto rozbije ,ubezpieczyciel wypłaca zadeklarowaną kwotę i spokój.Zmniejszyło by to przy okazji nadużycia Panów Agentów psia ich mać



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
jajanko
Kapitan
Kapitan
Posty: 211
Rejestracja: 14 sie 2014, 22:26
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Pisces

Re: A to pech Panie...

Postautor: jajanko » 29 lis 2014, 17:10

wezuwiusz3 pisze:Bo ubezpieczenie komunikacyjne powinno być dobrowolne.Ubezpieczam sobie samochód na wypadek kolizji na taką a taką kwotę,jak ktoś mi to auto rozbije ,ubezpieczyciel wypłaca zadeklarowaną kwotę i spokój.Zmniejszyło by to przy okazji nadużycia Panów Agentów psia ich mać


Tak na przyszłosc pamietajcie dzieci: jak ktos w Was wjedzie to pasazer na kolanach mial laptopa Macintosh z górnej pólki i laptop nie działa po kolizji. Bo kolizja to nie tylko samochód, to także dobra w srodku, chocby najbardziej nieprawdopodobne. Skoro TU mają w Was Wyje.ane to Wy miejscie w nich wyje.ane. To stara dobra maksyma życiowa.

A wracajac do niskiego odszkodowania. Jesli masz czas i samozaparcie to weź tą kasę co dają, zrób kosztorys w ASO i uderz do sądu przeciwko temu ubezpieczonemu, który w Ciebie przyłozył o zwrot róznicy. Koszt pozwu cywilnego to 300 złotych. Takie sprawy juz bywały i z reguły, gdy kalkulacje są niezbyt rozhustane to sądy przychylają się i zasądzają na korzysc dodatkowe odszkodowanie kosztem ofermy, która była ubezpieczona w tej AXie. Wtedy niech sie ten szarpie z Axą, ty dostaniesz swoja kase i o to chodzi.



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
magnum
Generał
Generał
Posty: 1065
Rejestracja: 29 mar 2010, 6:38
Gender: Male - Male
Zodiac: Taurus

Re: A to pech Panie...

Postautor: magnum » 30 lis 2014, 9:55

Zacznij od odwołania,że niezgadzasz się z wyceną. Niech CI powiedzą na ile wycenili całe auto przed kolizją,
Na kosztorys zawsze zaniżają ceny części i napraw :doh: :fright:
Napraw auto i zanieś fakturę na 70% wartości auta, powini to przełknąć. Bo z OC mają prawo doprowadzić
auto do stanu z przed wypadku. Jedynie co ,to niemoże być żadnych klepanek i szpachli,przynajmniej na
zewnętrznych blachach


ZNOWU DZIAŁA !!! :) http://www.vwbusptm.com.pl/index.html 501 dziewięćset pięćdziesiąt pięć czterysta dwa

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
Grzegor
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 565
Rejestracja: 27 mar 2010, 20:50
Gender: Male - Male
Zodiac: Capricorn

Re: A to pech Panie...

Postautor: Grzegor » 30 lis 2014, 23:33

jajanko pisze:Tak na przyszłosc pamietajcie dzieci: jak ktos w Was wjedzie to pasazer na kolanach mial laptopa Macintosh z górnej pólki i laptop nie działa po kolizji. Bo kolizja to nie tylko samochód, to także dobra w srodku, chocby najbardziej nieprawdopodobne. Skoro TU mają w Was Wyje.ane to Wy miejscie w nich wyje.ane. To stara dobra maksyma życiowa.


Owszem tylko trzeba mieć na te dobra kwity , 3 lata temu wyprzedzajacy na 3go debil zepchnał mojego szwagra do rowu - jechali we czterech i wszyscy zgłosili uszkodzone laptopy, telefony poniszczone ubrania - dostali kase za te rzeczy które mogli udokumentować kwitami zakupu .
pzdr


Grzegor---Vanagon/Eastfalia Syncro '90 Powered by subaru RS MY 06/11 2,5 NA ---- GG:10684896 Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
siatkon
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 617
Rejestracja: 31 mar 2010, 18:51
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aries

Re: A to pech Panie...

Postautor: siatkon » 01 gru 2014, 8:24

[quote="Grzegor"][quote="jajanko"]
Tak na przyszłosc pamietajcie dzieci: jak ktos w Was wjedzie to pasazer na kolanach mial laptopa Macintosh z górnej pólki i laptop nie działa po kolizji. Bo kolizja to nie tylko samochód, to także dobra w srodku, chocby najbardziej nieprawdopodobne. Skoro TU mają w Was Wyje.ane to Wy miejscie w nich wyje.ane. To stara dobra maksyma życiowa.[/quote]

Owszem tylko trzeba mieć na te dobra kwity , 3 lata temu wyprzedzający na 3 go debil zepchnął mojego szwagra do rowu - jechali we czterech i wszyscy zgłosili uszkodzone laptopy, telefony poniszczone ubrania - dostali kase za te rzeczy które mogli udokumentować kwitami zakupu .
pzdr[/quote]

Tego nie obejmuje polisa OC i o odszkodowanie o to trzeba sie sądzić. Już widzę tabuny całe tych ci w starym laptopie stracili zdjęcia o wartości emocjonalnej -wyższej od wartości samochodu.
Bagaż powinien byc zabezpieczony. za laptopa na kolanach w trakcie wypadku to sie należy ale . Pała prze dupe i mandat - niewłaściwe zabezpieczenie bagażu!
Z tzw wartością busów - to trochę jak z Bacą co chciał sprzedać psa za 100 tys. nikt mu nie dał 100 tys jednak zamienił je na 2 koty warte 50 tys.
Takie ryski zdarzało mi się odpuszczać, szkoda ludzi..



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
Grzegor
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 565
Rejestracja: 27 mar 2010, 20:50
Gender: Male - Male
Zodiac: Capricorn

Re: A to pech Panie...

Postautor: Grzegor » 01 gru 2014, 21:04

Owszem - załozyli mu sprawy z powództwa cywilnego .


Grzegor---Vanagon/Eastfalia Syncro '90 Powered by subaru RS MY 06/11 2,5 NA ---- GG:10684896 Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
jajanko
Kapitan
Kapitan
Posty: 211
Rejestracja: 14 sie 2014, 22:26
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Pisces

Re: A to pech Panie...

Postautor: jajanko » 02 gru 2014, 1:17

siatkon pisze: Już widzę tabuny całe tych ci w starym laptopie stracili zdjęcia o wartości emocjonalnej -wyższej od wartości samochodu.


Nie zobaczysz tych tabunów. Ludzie nie wiedzą, że można dębic kasę za mienie utracone w wyniku kolizji, a nie bedące samochodem. Z reguły zadowalaja sie ochłapami , które dostaną od TU, nie znają też swoich praw.

I nie masz racji z tym co obejmuje obowiązkowe ubezpieczenie OC, bo obejmuje wszystkie uszkodzenia w związku z ruchem pojazdu, w tym zwłaszcza te będące następstwem śmierci (pochówki), uszkodzenia ciała (koszty rehabilitacji), rozstroju zdrowia (koszty leczenia), utraty (na wskutek kradziezy po kolizji), zniszczenia lub uszkodzenia mienia (popsute laptopy, spalone dokumenty, portfele, gotówka, odzież etc - w wyniku np. pożaru zaraz po kolizji).

Przy czym trzeba tu zaznaczyc wazną konsekwencję, ze ustawodawca w podstawie prawnej nie zawęził ani nie rozszerzył katalogu mienia, które może byc wykluczone spod definicji znaczenia frazy "uszkodzenia w zwiazku z ruchem pojazdu". Co mniej wiecej , dla mniej lotnych umysłów, oznacza że wszelkie krętactwa i matactwa Towarzystw Ubezpieczeniowych, w kwestii za co płacimy a za co nie, są daleko idącymi nadinterpretacjami bardzo szczegółowo skonstruowanej podstawy prawnej.

Podstawa prawna.
Art. 9, 9a, art. 15, art. 34, 35 i 36a ustawy z dnia 22.05.2003 o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym

A co do uszkodzonych ładunków czy samego mocowania luźnych przedmiotów typu laptop podczas ruchu pojazdu to nie ma takich przepisów w ubezpieczeniach, które nakazywałyby takie zachowanie albo wykluczały odszkodowanie w przypadku nie zamocowania gratów "na pokładzie". Tobie najwyrażniej sie pomyliło z kodeksem ruchu drogowego, gdzie faktycznie są takie zapisy i na ich podstawie można orzekac o umyślnosci czy braku umyślnosci w przypadku kolizji. Ale to juz do innej bajki nalezy ;-)



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
Grzegor
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 565
Rejestracja: 27 mar 2010, 20:50
Gender: Male - Male
Zodiac: Capricorn

Re: A to pech Panie...

Postautor: Grzegor » 02 gru 2014, 2:24

Widze ze dyskusja sie rozwija -wiec żeby moje wpisy nie wprowadzały zamieszania to opisze sytuacje o której pisałem .
Samochód którym jechali był służbowym samochodem szwagierki nie do końca w służbowym charakterze :) , pod Radomiem mieli "przyjemnośc " natrafić na idiote który wyprzedzał bez opamietania i to tak że ostrzegali o nim przez CB.Zepchnął ich do rowu - S-Max kompletnie skasowany, bardzo mało brakowało że skończyłoby sie to bardzo żle bo w rowie rosło drzewo na którym zostało sporo tego Forda. Kretynowi który to spowodował niewiele sie stało i w zasadzie skończyła by sie ta sprawa dla niego tylko mandatem .Wiec powództwo cywilne było jedynym sposobem żeby choć troche odczuł ta sytuacje .
pzdr


Grzegor---Vanagon/Eastfalia Syncro '90 Powered by subaru RS MY 06/11 2,5 NA ---- GG:10684896 Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
dreg35
Administrator
Administrator
Posty: 2194
Rejestracja: 26 mar 2010, 19:34
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aquarius

Re: A to pech Panie...

Postautor: dreg35 » 02 gru 2014, 5:49

a u mnie sprawa stanęła w miejscu ...
z AXA brak kontaktu ... nie odpisują ... telefon jakby nie istniał albo pracownik jest tak zajęty...
stanęło na propozycji z jednej strony a z drugiej "ustalamy odpowiedzialność" ...
a za wyposażenie jak i inne wartościowe rzeczy płacą z OC ale po wizycie w sądzie dopiero...
szwagier jechał służbowo ... służbowym samochodem do klienta ... z służbowym sprzętem jak i zamówionym dla klienta o duuużżej wartości... sprawa trwał prawie 2 lata ale wypłacili...


dreg35@forum.busomania.pl ale lepiej pisać na dreg35@wp.pl częściej zaglądam... lub dar.dreg35@gmail.com

Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
jajanko
Kapitan
Kapitan
Posty: 211
Rejestracja: 14 sie 2014, 22:26
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Pisces

Re: A to pech Panie...

Postautor: jajanko » 02 gru 2014, 21:54

dreg35 pisze:a u mnie sprawa stanęła w miejscu ...
z AXA brak kontaktu ... nie odpisują ... telefon jakby nie istniał albo pracownik jest tak zajęty...


Istnieje spora szansa, że skoro udają dziurę w powietrzu to siedza tam i głowkują ile dac extra byś się od nich odfajkował ;-)

Podsunę jeszcze jeden sprawdzony patent jak "zmusic" TU do bardziej wydajnej pracy ;-)
Jesli juz sie upierasz przy wymienianiu korespondencji via e-mail to w rubryce adresowej CC (Do wiadomosci) wrzuc adres jakiejs znanej kancelarii prawnej z W-wy (najlepiej takiej, która jest znana z wygrywania wszelkich nawet najbardziej beznadziejnych spraw). A TU na końcu listu poinformuj, ze rozważasz drogę sądową (jednak nie podawaj nazwy zadnej kancelarii).

To psychologia zadecyduje tu o rezygnacji TU do dalszych kombinacji przy odszkodowaniu. Oczywiscie, jesli Twoja sprawę prowadzi ktoś spostrzegawczy i zauważy, ze w CC jest wpisany "groźny" adres email, który może im zaszkodzic (a nie jakis gamoń po Wyzszej Szkole Spoglądania na Tipsy).



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
dreg35
Administrator
Administrator
Posty: 2194
Rejestracja: 26 mar 2010, 19:34
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aquarius

Re: A to pech Panie...

Postautor: dreg35 » 03 gru 2014, 5:59

taaaa... no to będziemy sobie pisać... TU na ta krótko...


"Szanowny Panie, w odpowiedzi na przesłanego maile informuję , iż zgodnie z art. 6 Kodeksu Cywilnego, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Wskazujemy, iż z przepisu art. 363 § 1 k.c. wynika, że w razie uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego osoba odpowiedzialna za szkodę zobowiązana jest zwrócić poszkodowanemu niezbędne i ekonomicznie uzasadnione, poniesione koszty naprawy pojazdu. Skoro wysokość odszkodowania powinna obejmować niezbędne i ekonomicznie uzasadnione wydatki, oznacza to, że naprawa powinna zostać dokonana w sposób racjonalny.W tym miejscu pragniemy poinformować, że zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego jedną z metod udowodnienia że poszkodowany poniósł stratę wyższą niż wypłacone odszkodowanie jest przedstawienie faktury za naprawę pojazdu. Tym samym o ile ubezpieczyciel nie ma prawa bezwzględnie żądać takich dokumentów, to w Poszkodowanego interesie jest skuteczne wykazanie jaką szkodę faktycznie poniósł. Z poważaniem xxx yyy Specjalista ds.Technicznej Likwidacji Szkód - Rzeczoznawca Departament Likwidacji Szkód AXA DIRECT "


dreg35@forum.busomania.pl ale lepiej pisać na dreg35@wp.pl częściej zaglądam... lub dar.dreg35@gmail.com

Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
siatkon
Pułkownik
Pułkownik
Posty: 617
Rejestracja: 31 mar 2010, 18:51
Gender: None specified - None specified
Zodiac: Aries

Re: A to pech Panie...

Postautor: siatkon » 04 gru 2014, 16:59

OFF top
Jeżeli poniesiesz obrażenia w wypadku, bo nie miałeś zapiętych pasów, pomimo że ktoś na ciebie najechał. to... jesteś współwinny swoich obrażeń.
Tak samo z bagażem. ..



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links

Awatar użytkownika
busomaniaczka84
Kadet
Kadet
Posty: 1
Rejestracja: 02 sty 2018, 13:44
Gender: Female - Female

Re: A to pech Panie...

Postautor: busomaniaczka84 » 02 sty 2018, 13:56

Niestety znałam temat odszkodowań tylko z tej najgorszej strony. Kiedy zlatałam rękę i byłam ubezpieczona okazało się, że ubezpieczenie tego nie obejmuje. Kiedy wjechałam kołem w dziurę na drodze musiałam przejść batalię sądową, aby doczekać się po latach należącego się mi odszkodowania dlatego współczuje tym, co muszą się szarpać o swoje.



Link:
BBcode:
HTML:
Hide post links
Show post links


Wróć do „Off-topic”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość